Kilka słów na pożegnanie

Jesienią ubiegłego roku prezes Stowarzyszenia zaproponował mi, bym zastąpiła Pawła Pomianka i poprowadziła „Gońca Wolności” przez kolejny rok. Przez ten rok trochę się w „Gońcu” zmieniło — udało się ustalić mniej więcej stałą datę publikacji, wdrożyć nową stronę internetową, a także podjęte zostały intensywne działania promocyjne. Jednak najważniejsza rzecz pozostała bez zmian — „Goniec Wolności” jest miesięcznikiem tworzonym przez młodych ludzi z pasją, którzy chcą promować idee wolnościowe. Praca z osobami chcącymi się zaangażować tylko i wyłącznie dla idei, a nie dla korzyści materialnych, daje dużo radości i satysfakcji, ale nic nie trwa wiecznie i nadszedł czas przekazać kierowanie „Gońcem” kolejnemu redaktorowi naczelnemu, czy też raczej kolejnej redaktor naczelnej — Natalii Szpurko.

Natalia przejmie obowiązki redaktora naczelnego od lutego, a tymczasem chciałabym podziękować wszystkim, z którymi miałam okazję współpracować przy tworzeniu „Gońca Wolności”, przede wszystkim zaś autorom. Kochani, bez Was „Goniec” by nie istniał i zawsze musicie o tym pamiętać. To Wy jesteście w „Gońcu” najważniejsi. To Wasza praca powoduje, że ludzie w ogóle wchodzą na stronę „Gońca Wolności”. Bardzo Wam dziękuję za Waszą ciężką pracę i za wszystkie Wasze teksty.
 
Jest kilka osób, którym należą się szczególne wyrazy wdzięczności.
 
Nie byłoby mnie w „Gońcu” gdyby nie Paweł Pomianek — to on zachęcił mnie najpierw do stałej współpracy, następnie zaproponował stanowisko zastępcy redaktora naczelnego, a potem zarekomendował na swojego następcę. Współpraca z Pawłem była bardzo dobrym i pouczającym doświadczeniem.
 
Bez Adama Karpińskiego „Goniec” nie wyglądałby tak, jak wygląda — dosłownie i w przenośni. To właśnie Adam był odpowiedzialny za projekt nowej strony internetowej, więc obecny wygląd to w całości jego zasługa. Poza tym Adam prowadził profil „Gońca” na Facebooku i dzięki niemu liczba fanów „Gońca” bardzo wzrosła, przyczyniając się jednocześnie do wzrostu liczby czytelników. Ale Adam nie zajmował się przecież tylko sprawami marketingowo-internetowymi — Wolnościowy Flesz to jego pomysł i jego dzieło od początku do końca. Dzięki Adamowi „Goniec” nie tylko stał się ładniejszy, ale także ciekawszy.
 
Dwóch Tomków — Tomek Powyszyński i Tomek Marszał co miesiąc wkładają ogromnie dużo pracy w „Gońca”, choć ich nazwiska nie są pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po wejściu na stronę. Bez korektora i informatyka w ogóle nie byłoby „Gońca”, więc wszyscy zawdzięczamy im bardzo wiele.
 
Michał Janik dbał o to, by „Goniec” żył nie tylko na swojej stronie, ale także na innych portalach — prowadził bloga gońcowego na stronach Prawica.net i Fronda.pl, zdobywając nam w ten sposób kolejnych czytelników.
 
I last but not least — Natalia Szpurko. Natalia przyjęła zaproponowane jej przeze mnie w wakacje stanowisko zastępcy redaktora naczelnego i od razu z zapałem zabrała się do organizowania pracy, przejmując część moich obowiązków. Jej energia i pracowitość z pewnością przyczynią się do rozwoju „Gońca Wolności”. Natalio, bardzo dziękuję za te ostatnie parę miesięcy wspólnej pracy.
 
Drodzy Czytelnicy, Wam oczywiście także chciałabym podziękować, bo bez Was to wszystko nie miałoby sensu. „Gońca” robimy dla Was. Jeśli ktoś twierdzi, że pisze dla siebie, to najpewniej mija się z prawdą nie bez udziału świadomości. Piszemy nasze teksty i wydajemy „Gońca Wolności” po to, byście mogli go przeczytać. Dostarczenie Wam dobrze napisanych, ciekawych tekstów jest naszym głównym celem. Dlatego właśnie dziękuję za to, że czytaliście „Gońca” przez ostatnie półtora roku. Jestem pewna, że pod kierownictwem Natalii „Goniec” będzie jeszcze ciekawszy.