Wolnościowy flesz

Stany Zjednoczone

Americans for Tax Reform

Obama walczy z koncernami naftowymi

Poprzez wstrzymywanie pozwoleń i cofanie licencji na wydobycie ropy, administracja prezydenta w znaczący sposób szkodzi branży naftowej. Tę sytuację dobrze ilustruje fakt, iż dopiero w pierwszej połowie grudnia Departament ds. Wewnętrznych wydał pierwszą licencję w tym roku na wydobycie w Zatoce Meksykańskiej.

Podczas swojej prezydencji, Barack Obama anulował 31 naftowych i gazowych licencji na wydobycie i sprzedaż, co skutkowało w likwidacji tysięcy miejsc pracy oraz miliardowych strat dla amerykańskiej gospodarki. Ponadto, po wycieku ropy w Zatoce, Departament ds. Wewnętrznych wprowadził aż sześciomiesięczne moratorium dla koncernów naftowych w tamtym regionie. Powyższe fakty wskazują na to, że prezydent prowadzi politykę uderzającą zarówno w rynek pracy, jak i w branżę energetyczną USA.

[Maciej Śliz]

Tea Party

W szeregach Tea Party trwa dyskusja na temat nadchodzących wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Po aferze korupcyjnej ujawnionej przez media, w którą zamieszony był ówczesny lider w sondażach - Herman Cain, brakuje wyraźnej osoby, która mogłaby zagrozić Obamie w wyborach. Najpoważniejszymi kandydatami są obecnie Newt Gingrich oraz Mitt Romney, jednak komentatorzy nazywają ich politykami dbającymi jedynie o dobro establishmentu. W sondażach pojawia się jeszcze nazwisko Rona Paula, którego popiera mniej niż 10% wyborców Tea Party. Celem ugrupowania jest odsunięcie od władzy obecnego prezydenta, dlatego należy przekonać wyborców aby zakończyli wewnętrzne spory partyjne, a zwolenników Paula do odstąpienia od idei Ron Paul albo nic!.

[Nikodem Hynek]

Australia

The Centre for Independent Studies

Australijczycy szukają okazji w sieci

Dzięki wysokiemu kursowi dolara australijskiego, wielu mieszkańców Antypodów decyduje się obecnie na robienie zakupów w zagranicznych sklepach internetowych. Na przykład, biografia Steve'a Jobsa w Australii kosztuje aż 44 dolary, podczas gdy w Wielkiej Brytanii jedynie 18.

Jednak nie tylko różnice cen książek są aż tak widoczne. Innym przykładem dobrych okazji w sieci stanowią oferty kupna samochodów, np. dwuletnia Toyota Prius w Australii kosztuje 26,000 dolarów, gdy na Wyspach Brytyjskich 21,300. Nawet biorąc pod uwagę cenę transportu (około 1500 dolarów) można by było zaoszczędzić ponad 3000 dolarów.

Na tego typu transakcje nie zezwala jednak rząd australijski. W celu ochrony rynku wewnętrznego, wprowadzono regulacje, przez które Australijczycy muszą wpierw mieszkać przez rok i użytkować samochód zagranicą, żeby móc ubiegać się o pozwolenie na import pojazdu.

Według Olivera Marca Hartwicha, analityka CIS, tego typu przepisy są szkodliwe oraz zupełnie nielogiczne. Pomimo tego, iż ochrona własnego przemysłu może zostać racjonalnie uzasadniona, to staje się ona zupełnie nie do przyjęcia wtedy, gdy przemysł motoryzacyjny otrzymuje każdego roku miliardowe transfery pieniężne od rządu pochodzące z wpływów podatkowych.

Nowa Zelandia

ACT New Zealand

ACT o pierwszym raporcie Komisji Produktywności John Banks, nowozelandzki deputowany partii ACT New Zealand, z radością przyjął wyniki pierwszego raportu Komisji Produktywności (ciała doradczego zajmującego się analizowaniem sytuacji gospodarczej, społecznej oraz środowiskowej), według którego wielu obywateli nie stać na zakup własnego mieszkania.

- Mieszkanie na własność było czymś, co moje pokolenie oraz pokolenie moich rodziców uważało za rzecz powszechnie dostępną, zagwarantowaną. W dzisiejszych czasach, wielu młodych może tylko pomarzyć o własnych czterech kątach – stwierdził Banks.

- ACT uważa powstanie Komisji za bardzo pożyteczne dla naszego interesu narodowego. Jej zadaniem jest poprawianie efektywności i tym samym jakości życia Nowozelandczyków.

- Możliwość zakupu mieszkania jest sprawą priorytetową. Dlatego też, ten raport daje nam sporo do myślenia – zakończył Banks.