Wolność gospodarcza w odwrocie

W opublikowanym właśnie światowym rankingu wolności gospodarczej, przygotowanym przez amerykańską konserwatywną Heritage Foundation, Polska została sklasyfikowana na 64. miejscu. Wyprzedziły nas m.in. takie państwa jak Malta, Trynidad i Tobago, Tajlandia, Rwanda czy Oman. Za nami znalazły się z kolei Włochy, Francja czy Grecja.

Czym jest indeks?

Indeks Wolności Gospodarczej to coroczny raport zawierający opis i ocenę ograniczeń, restrykcyjnych przepisów, zakresu stosowania przymusu przez aparat władzy w życiu gospodarczym w niemal wszystkich państwach świata (w tym roku raport dotyczy 179 państw). Opracowywany przez liczne grono ekspertów dokument urasta do rozmiarów całkiem pokaźnej książki i zawiera wiele istotnych danych na temat światowego życia gospodarczego.

Ranking przedstawia, które kraje są najbardziej wolne pod względem gospodarczym. Indeks mierzy swobody gospodarcze w 10 określonych kategoriach: wolność rynku pracy, swoboda działalności gospodarczej, wolność handlu, wysokość podatków, wydatki rządu i udział sektora publicznego w PKB, inflacja i regulacje cen, wolność inwestycji, wolność finansowa, zabezpieczenie własności i skuteczność egzekwowania umów przez sądy oraz stopień korupcji. Ostateczny wynik dla każdego z państwa otrzymano, uśredniając wyniki uzyskane w każdej z tych kategorii.

Hongkong niezmiennie liderem

W rankingu opublikowanym 12 stycznia 2012 roku (ranking ocenia jednak wolność w roku poprzednim) zaledwie pięć państw (w ub. roku było ich sześć) zaliczono do grona państw wolnych, czyli takich, w których biznes prowadzi się najłatwiej, państwo nakłada najniższe obciążenia fiskalne, a także przepisy są jasne i przyjazne dla przedsiębiorców: Hongkong (89,9 pkt na 100 możliwych), Singapur (87,5 pkt), Australia (83,1 pkt), Nowa Zelandia (82,1 pkt) i Szwajcaria (81,1 pkt). W pierwszej dziesiątce znalazły się również: Kanada (79,9), Chile (78,3), Mauritius (77), Irlandia (76,9) i Stany Zjednoczone (76,3), które razem z 18 innymi państwami zostały zakwalifikowane do grona państw „prawie wolnych”. Wyraźny spadek kolejny rok z rzędu notują Stany Zjednoczone; najważniejsza światowa gospodarka po raz drugi wypadła z grona państw wolnych. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, autorzy podkreślają, że na spadek (blisko 10 punktów w ciągu 4 ostatnich lat) mają wpływ wzrost udziału wydatków publicznych w amerykańskim PKB (z tradycyjnych 18-20 proc. aż do 25 proc.), przekroczenie 100 proc. PKB zadłużenia, a także deficyt budżetowy sięgający niemal 10 proc. i wzrost liczby ludzi pozostających bez pracy.

W Hongkongu, zwycięzcy rankingu, działa blisko pół miliona zagranicznych firm. Hongkong jest jednak atrakcyjny nie tylko ze względu na niskie obciążenia podatkowe: rejestracja firmy trwa tam średnio krócej niż tydzień, a wydatki rządowe stanowią mniej niż 20 proc. PKB (dla porównania szwedzki rząd wydaje 52,5 proc. PKB, a polski – 44 proc. PKB).

Wolność gospodarcza, etos pracy i ograniczona rola państwa powodują jednak, że ta 7-milionowa prowincja Chin poziomem życia przewyższa dziesiątki państw świata. Według ekspertów tworzących indeks ten kraj jest najlepszym przykładem triumfu wolnej gospodarki na całym świecie.

Warto zaznaczyć, że zdecydowana większość krajów wysoko rozwiniętych zanotowała spadki zarówno w punktacji, jak i w miejscach zajmowanych w rankingu. Wyjątkiem jest właśnie Hongkong, gdzie zakres wolności w porównaniu z 2010 rokiem zwiększył się.

Najwyżej sklasyfikowany kraj Unii Europejskiej, czyli Irlandia, zdecydowanie przegrywa ze Szwajcarią, z kolei kolejne kraje unijne to te, które nie są w strefie euro (z wyjątkiem Luksemburgu).

Polska umiarkowanie wolna

Kolejną grupę państw stanowią państwa umiarkowanie wolne. Do tej grupy trafiło 61 państw. W tej grupie znalazła się Polska, która zajęła 64. miejsce w całym rankingu, zaś 35. miejsce na 62 państwa uznane jako umiarkowanie wolne. W regionalnym rankingu europejskim Polska zajęła 29. miejsce na 43 sklasyfikowane państwa. Jeśli porównamy naszą wolność gospodarczą ze światową przeciętną, to jesteśmy niewiele powyżej niej. W ubiegłym roku zajęliśmy 68. pozycję, ale awans o 4 miejsca nie zawdzięczamy wzrostowi swobody gospodarczej w naszej ojczyźnie, lecz zwiększeniu regulacji i rządowych interwencji, którym podległy inne kraje.

Poszczególne składowe, które składają się na ogólną ocenę Polski, wyglądają następująco: Rządy prawa (42. miejsce) według autorów rankingu idą w dobrym kierunku. Zdecydowanie gorzej wyglądają kwestie związane z „ograniczonym rządem”. Eksperci Heritage krytykują rozrost wydatków państwowych, wzrost długu publicznego oraz politykę fiskalną. W tej dziedzinie zostaliśmy sklasyfikowani dopiero w drugiej setce państw. W dziale „regulacje” fatalnie została oceniona wolność prowadzenia biznesu (107. miejsce na świecie), gdzie czytamy, że założenie firmy i rozpoczęcie działalności w Polsce wciąż trwa niemal 30 dni. I jak to się ma słynnych zapewnień premiera Donalda Tuska, który od lat zapowiada rejestrację firmy w jednym okienku w ciągu jednego dnia…

Najlepiej wypadamy, jeśli chodzi o wolność handlu międzynarodowego. Za sprawą przynależności Polski do OECD oraz Unii Europejskiej bariery handlowe znacznie się zmniejszyły, szczególnie jeśli chodzi o naszych głównych partnerów handlowych, nie ma też przeciwskazań, a są wręcz zachęty do inwestowania w naszym kraju przez zagraniczne firmy.

Pogrążona w kryzysie Grecja znalazła się dopiero na 119. pozycji. Fatalne miejsca zajęły również dwie ważne europejskie gospodarki: włoska, która znalazła się na 92. miejscu, francuska zaś na 67. miejscu. Warto zwrócić uwagę, że największa gospodarka Europy, czyli niemiecka, znalazła się dopiero na 26. lokacie.

Stawkę rankingu zamykają państwa uznane za zniewolone (kategoria „unfree”). Wśród tej grupy znalazły się m.in. Korea Północna (zaledwie 1 punkt i ostatnia lokata), Zimbabwe, Kuba, Wenezuela, Libia czy Iran, czyli wszystkie te kraje, w których dominuje własność państwowa. Najlepszą ilustracją tego, że ustrój gospodarczy oparty na wolności dysponowania własnym dochodem, poszanowania własności prywatnej jest lepszy od systemu z dominacją państwa i centralnego planowania są dwie Koree. Korea Południowa zajęła 31. miejsce, Korea Północna – 179. miejsce, a przecież warunki geograficzne, bogactwa naturalne są zbliżone. To system gospodarczy stwarza warunki i szanse do podnoszenia poziomu życia lub je odbiera.

Wnioski

Ambasador Terry Miller z Heritage Foundation, który podsumował tegoroczny raport, zauważył, że światowy poziom wolności gospodarczej powrócił w 2011 roku do poziomu z 2005 roku, czyli trend zwiększający swobody gospodarcze, który był widoczny do 2009 roku, uległ zahamowaniu, wręcz regresowi. Najbardziej widoczne jest to w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych, gdzie głównym problemem jest nadmierne zadłużenie oraz wzrost rządowych wydatków.

Miller pisze, że kluczową kwestią, jeśli chodzi o wolność gospodarczą, jest funkcja i zakres rządu. Z jednej strony państwo zabiera obywatelom pieniądze w podatkach, wciąż w zdecydowanej większości państw świata coraz więcej. Z drugiej strony państwo, mimo że do budżetu wpływa więcej pieniędzy, wciąż wydaje więcej, niż zdoła zebrać, co powoduje dodatkowe problemy w postaci rosnących deficytów oraz długu publicznego. Niektóre wydatki rządowe można uznać za uzasadnione, jak np. finansowanie badań, które mogą przynieść pożądane skutki ogólnospołeczne, czy inwestowanie w rozwój kapitału ludzkiego. Jednakże wzrost bez żadnego umiaru tych wydatków musi spowodować drenaż kieszeni podatników, wyższe opodatkowanie, które skutkuje tym, że zmniejsza się konsumpcja oraz prywatne inwestycje, co w dłuższej perspektywie jest fatalne dla gospodarki.

Najważniejszym wnioskiem, jaki wypływa z tegorocznego rankingu, jest jednak to, że niemal 2/3 ludności świata żyje w obszarze, w którym nie ma możliwości polepszania swego materialnego położenia w nieskrępowany sposób. Ludzie, rodziny, społeczeństwa i narody są w dużej mierze zakładnikami polityków, którzy roszczą sobie prawo do decydowania, jak ludzie mają żyć i jak mają pracować, ile mogą zarabiać. Brak swobód gospodarczych, uzależnienie od państwa i jego „darmowych” posiłków prowadzi z jednej strony do zniechęcenia do pracy, z drugiej – do pogarszania się poziomu życia. Jedyny pozytywny sygnał płynie z Afryki, gdzie obszar swobody gospodarczej, nieznacznie co prawda, ale jednak się zwiększa. Problemem afrykańskiej gospodarki jest jednak ogromna korupcja (podobnie jak w Ameryce Południowej), a dodatkowo wysoka inflacja.

Ranking zaprezentowany przez Heritage Foundation oraz „The Wall Street Journal” jest jednym z kilku prezentowanych na świecie i nie odzwierciedla oczywiście wszystkich zalet i bolączek poszczególnych gospodarek. Zawiera mnóstwo statystyk, porównań i jest z pewnością kopalnią wiedzy dla wszystkich ekonomistów. Ukazuje bowiem trend, miejsce, pozycję i znaczenie danego państwa w światowej gospodarce. Jeden, podstawowy wniosek, jaki płynie ze wszystkich przygotowywanych tego typu rankingów, jest jednak bardzo wyraźny – im więcej wolności gospodarczej, tym kraj i jego mieszkańcy są zamożniejsi i wyższy panuje w nim poziom życia.

Cały ranking, zestawienia oraz porównania można przeczytać na: www.heritage.org/index

Paweł Toboła-Pertkiewicz

Autor jest związany z Polsko-Amerykańską Fundacją Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego PAFERE (www.pafere.org) oraz prowadzi własne wydawnictwo (www.prohibita.pl) oraz księgarnię internetową (www.multibook.pl).