Zamiast exposé

Będę szczera. Nigdy nie lubiłam powitalnych czy pożegnalnych mów, prezydenckich orędzi noworocznych oraz exposé kolejnych premierów. Jednym się dziękuje, innych prosi o wsparcie, pomoc lub zrozumienie – krótko mówiąc, wiele okrągłych zdań i kurtuazyjna treść. Nie przepadając za tego typu formułami, ale rozumiejąc, że zmiany ich wymagają, pozwolę sobie zwrócić się do Was, drodzy Czytelnicy, w kilku zdaniach.

Kierowanie Gońcem to duża odpowiedzialność. Zdaję sobie sprawę, że w przeciągu kilku miesięcy (czy nawet roku) Goniec nie zyska nakładu Gazety Wyborczej i nie stanie się głosem wolności w każdym domu. Swoje zadanie upatruję zatem w ulepszeniu naszego magazynu, w podciągnięciu go za uszy do góry tak wysoko, jak to tylko możliwe. Jak widzicie, szanowni Czytelnicy, nie jestem Donaldem Tuskiem – nie obiecuję cudów. Pragnę wprowadzić jednak pewne zmiany. O ile Goniec stoi publicystyką społeczno-polityczną i (w trochę mniejszym stopniu) kulturą, o tyle ekonomią już prawie w ogóle, a przypominam, że misja miesięcznika to właśnie owa wielka trójka: ekonomia-polityka-kultura. Dlatego też redakcja proponuje Wam nową, stałą rubrykę „Newsletter ekonomiczny”, będący telegraficznym skrótem najważniejszych wydarzeń zaistniałych w gospodarce światowej, europejskiej, polskiej. Zachęcam do zajrzenia. Przypominam także o konkursie PAFERE, nad którym Goniec Wolności objął patronat honorowy. 

Z przyjemnością witam też wszystkich nowych współpracowników i publicystów. Mam nadzieję, że razem będziemy wciąż wzbogacać Gońca. By żyło się lepiej.