Fryderyk wielkim kompozytorem był

Tak o Fryderyku Chopinie może powiedzieć każdy Polak, a o tym, że był wielkim artystą, wiedzą również wszyscy na świecie. Ale jakim naprawdę był człowiekiem?

Z pewnością gdyby w jego czasach istniała telewizja śniadaniowa, portal plotkarski lub twitter, Fryderyk byłby również znanym celebrytą. Wiedzielibyśmy, co aktualnie myśli, którego żelu pod prysznic używa, co wczoraj jadł na śniadanie, ile ma par rękawiczek w szafie i ile czasu przed koncertem podjeżdża pod jego mieszkanie zamówiony dyliżans. Niestety, teraz aby dowiedzieć się o nim czegoś więcej, musimy sięgnąć po relacje jego przyjaciół i zachowaną korespondencję.

Z jego listów jednoznacznie wynika, że był wrażliwy, energiczny, pełen werwy, poczucia humoru, a dzięki dobremu wychowaniu miał również dobre maniery i był przywiązany do ojczyzny.

Szczęśliwe dzieciństwo sprawiło, że Chopin był człowiekiem pogodnym i serdecznie nastawionym do ludzi. Dlatego zawsze otaczało go liczne grono przyjaciół i wielbicieli. W latach szkolnych był skorym do psot i figli młodzieńcem. Podczas lekcji historii rysował karykatury władców polskich omawianych przez nauczyciela. Wprawiał tym w rozbawienie zaglądających mu przez ramię kolegów. Pewnego razu naszkicował portret samego dyrektora szkoły. Gdy ten przypadkiem go zobaczył, dopisał na brzegu kartki „Portret dobrze narysowany” i oddał go zawstydzonemu autorowi.

Jak twierdzą naukowcy, Fryderyk był geniuszem uniwersalnym. Oprócz ogromnego talentu muzycznego posiadał uzdolnienia plastyczne, literackie i aktorskie. Razem z najmłodszą siostrą Emilią napisał sztukę pt. Omyłka czyli Mniemany filut, którą wystawili razem na imieniny swojego ojca Mikołaja. Kilkuletni muzyk koncertował w salonach warszawskiej arystokracji. Wzbudzał zachwyt publiczności swoim talentem, ale również i sposobem bycia. Po jednym z udanych koncertów, zdając mamie relację po powrocie do domu, podsumował ten aplauz następująco: „Wszystkim podobał się mój nowy, koronkowy kołnierzyk”.

Na obczyźnie Chopin dał się poznać jako człowiek kulturalny i obyty towarzysko. Jego sława, osobowość i nienaganne maniery sprawiły, że był mile widzianym gościem na paryskich salonach. Brał udział w balach, zabawach towarzyskich i sam niejednokrotnie organizował koncerty charytatywne.

W jego utworach, szczególnie tych późnych, słychać nostalgię i tęsknotę za ojczyzną. Schuman powiedział o jego mazurkach: „Gdyby samowładny, potężny monarcha Północy wiedział, jak niebezpieczny wróg grozi mu w pełnych prostoty melodiach mazurków, zakazałby pewnie tej muzyki. Są to armaty ukryte w kwiatach!”

Mimo swej wielkiej sławy Fryderyk pozostał zwyczajnym człowiekiem. Przyjaciele opowiadali o jego nieprzeciętnej wrażliwości, subtelności i wysokiej kulturze. Ale wspominali również o jego wadach: łatwo się denerwował, często popadał w stan rozdrażnienia, miał skłonności do depresji, był wybredny, czasem arogancki, władczy, uparty, porywczy, samolubny i egoistyczny. I nienawidził udek z kurczaka. Krąży nawet historia, że zrobił awanturę George Sand, kiedy nie podała mu na obiad piersi kurczaka, tylko znienawidzone udko!

 Od młodych lat otaczało go liczne grono kobiet. W dzieciństwie najważniejszą z nich była matka, z którą łączyła go szczególna więź. Ponadto miał trzy siostry, które bardzo mocno kochał. Boleśnie przeżył śmierć 14-letniej Emilii, która zmarła na gruźlicę. W życiu Fryderyka było również miejsce na wiele miłości i namiętności. Pierwszym obiektem jego uczuć była córka guwernera, syna Wielkiego Księcia Konstantego. Przyjaźń trwała do wyjazdu Fryderyka z Polski. Na studiach kochał się on w koleżance Konstancji Gładkowskiej, która była dla niego inspiracją do drugiej części koncertu fortepianowego f-moll. Koncert ten ostatecznie zadedykował swojej przyjaciółce Delfinie Potockiej. Tylko jedną kobietę poprosił o rękę. Była nią Maria Wodzińska, która wprawdzie zaręczyła się z Chopinem, jednak po roku zerwała z nim związek. Zdecydowanie jednak największą miłością Fryderyk obdarzył francuską pisarkę George Sand. Wyróżniała się na tle innych kobiet. Była ekscentryczna, nosiła spodnie, paliła cygara i była bardzo niezależną osobą. Dla kompozytora była najlepszą przyjaciółką, troskliwą opiekunką i prawdziwym wsparciem w trudnych chwilach. Przez dziewięć lat dbała o jego zdrowie i samopoczucie oraz stwarzała odpowiednie warunki do pracy. Bezgranicznie wielbiła jego talent. Niestety z czasem zaczęły narastać między nimi nieporozumienia. Doprowadziły one do ostatecznego rozstania na dwa lata przed śmiercią kompozytora.

 Fryderyk Chopin jest postacią nieszablonową i godną podziwu. Udało mu się przetrwać wiele lat na obczyźnie i rozsławić dobrym imieniem polski kraj. Nie możemy jednak zapomnieć, że był on tak jak każdy z nas zwyczajnym, prostym człowiekiem. Oznacza to, że każdy z nas ma możliwość odniesienia sukcesu w tym, co kocha. Wystarczy tylko pasja, wytrwałość i silna wola.