Pozycja ustrojowa głowy państwa we współczesnych monarchiach europejskich - cz.1.

Powiedzą niektórzy, iż monarchie już dawno przeminęły, pozostawiwszy po sobie tylko piękne wspomnienia zachowane w baśniach i legendach. Wydawałoby się także, że rzeczą naturalną jest fakt nadania w obecnych czasach każdemu nowopowstałemu państwu charakteru republikańskiego. Jednak rzeczywistość okazuje się całkiem inna.

W XX wieku trony znacznie „uległy przecenie”, jak zauważył  brytyjski dyplomata lord Esher już w trakcie I wojny światowej. Utraciły swoją siłę ugruntowaną postanowieniami Konferencji Wiedeńskiej ustanawiającej monarchistyczny porządek świata. Mimo to w wielu krajach europejskich funkcjonują i mają się tam całkiem dobrze.

W Polsce kwestia monarchii z rzadka podlega jakimkolwiek opracowaniom naukowym. Fakt ten niewątpliwie skłonił mnie do analizy dzisiejszej monarchii. W pracy swej chciałbym prócz ogólnych charakterystyki, szczegółowo przedstawić rolę jaką odgrywa głowa państwa w poszczególnych współczesnych księstwach i królestwach Europy.  Po lekturze tegoż opracowania mam nadzieję, że czytelnik dostrzeże różnice wynikające z charakteru piastowania najwyższej godności w państwie i sam będzie mógł ocenić, czy ustrój monarchiczny sprawdza się w warunkach jakie panują obecnie na kontynencie europejskim. 

 Pojęcia

Powszechnie raczej rzadko spotykamy się z określeniem jakie zawarłem w tytule pracy. Pojęcie głowy państwa powzięło się w potocznym rozumieniu zastępować mianem premier, kanclerz. Co ciekawe, często nawet w królestwach media jako głowę państwa kreują szefa danego rządu, jak gdyby celowo zapominając o roli monarchy. Zresztą podobna sytuacja ma się w przypadku republik, gdzie też pierwszy minister staje się w powszechnym odczuciu najważniejszą osobą w państwie. Kim zatem jest głowa państwa?

Z całą pewnością można powiedzieć, iż jest najwyższym organem władzy państwowej, mającym szczególną pozycję i znaczenie w systemie politycznym każdego kraju, a także w sferze stosunków międzynarodowych. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego nie ma większego znaczenia to, czy głowa państwa jest jedno-, dwu-, czy wieloosobowa. Jednak w większości współczesnych państw mamy do czynienia z jednoosobową głową państwa. Do wyjątków należą San Marino i Andora. Poza nielicznymi wyjątkami jeśli prezydent/król sam nie stoi na czele rządu to desygnuje na to stanowisko premiera. Nie ulega wątpliwości, że do tradycyjnych jego uprawnień należy (niezależnie od posiadanej władzy) obowiązek reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej. Za głowę państwa uznaje się monarchę, bądź prezydenta w republikach.

Geneza 

W dawniejszych czasach nie rozróżniano pojęć Głowy Państwa, od pojęcia samej państwowości. Suwerenem był władca danego obszaru, a pojęcie narodu było czymś niezdefiniowanym. Ówczesne wspólnoty ludzkie gromadziły się głownie w związku z wyznawaniem tej samej religii, ew. można było jeszcze mówić o posługiwaniu się taką samą mową. Przede wszystkim jednak człowiek utożsamiał się ze swoją ukochaną ziemią, na której mieszkał, i która dawała mu plony, dzięki którym mógł żyć, a także z okoliczną ludnością.

Przez tysiące lat można było mówić o prymacie władzy monarszej, nadanej z woli Boga nad poddanymi. Wszelakie królestwa, księstwa stanowiły znakomitą większość, gdy republiki były wręcz unikatowymi formami sprawowania rządów. Posiadaną władzę skupioną w jednych rękach przy w zasadzie pełnym pozbawieniu jej ogółu społeczeństwa należało w jakiś sposób uzasadnić. Takie starania poczęli już wybitni myśliciele wczesnego chrześcijaństwa, jak św. Augustyn, który jeszcze za czasów istnienia Cesarstwa Rzymskiego stworzył oryginalną teorie o uzależnieniu dobrobytu w państwie od ilości grzechów popełniona przez jej obywateli. Monarcha rządzi państwem, lecz człowiek ma takiego władcę na jakiego sam sobie zasłużył.

W późniejszych wiekach myśli owe ewoluowały w stronę pewnego ograniczenia władzy królewskiej. Począwszy od teorii o Prawie Bożym św. Tomasza z Akwinu, który jego interpretację pozostawiał w gestii duchownych, a w razie jego łamania pozwalał ludowi nawet na królobójstwo, skończywszy natomiast na koncepcji praw kardynalnych. Była to koncepcja okresu tzw. Oświeconego absolutyzmu, który narodził się w XVIII w. w krajach skandynawskich. Charakteryzował się on łagodną formą despotyzmu, wprowadzał pewne gwarancje wolności osobistej choćby poprzez ustanowienie tolerancji religijnej. Nastąpiło stanowcze odejście od koncepcji cezaropapizmu jak i papo-centryzmu.

Dopiero jednak wiek XIX wykształcił model, w którym monarcha przestał być jednako utożsamiany z państwem. Poczęto postrzegać go jako władze zwierzchnią, organ wykonawczy. Stało się to na skutek fali konstytucjonalizmu, zapoczątkowanego efektem okresu rewolucyjnego z końca poprzedniego wieku, a także związaną z tym przemianą w strukturze społecznej co niejednokrotnie doprowadzało do obalenia nie tylko porządku stanowego, ale też samej monarchii. Właśnie w 2 poł. XIX w. wybitny niemiecki socjolog Max Weber (który Polakom może nie kojarzyć się najlepiej) przyjął koncepcję, z której wynika, iż legitymizacja władzy królewskiej może wywodzić się bądź z tradycji, bądź z uwarunkowań religijnych.

Monarchia współczesna

Monarchia na skutek wielu zawirowań historycznych przestała być monopolistką na naszym kontynencie jak i na całym świecie. Jednako wykształciła wiele swych form. Różna także stała się tytulatura, która jednak w dzisiejszych czasach już tylko poza kwestią protokołu dyplomatycznego nie przybiera znaczenia hierarchicznego. Obecnie spotykamy się z tytułami cesarza (już tylko w Japonii), króla (najbardziej powszechnie), wielkiego księcia jak i zwykłych książąt (tylko w Europie), emira (w krajach arabskich) oraz sułtana (np. Brunei). Swoistym monarchą, choć uzyskujący swoją władzę zawsze w skutek elekcji, jest papież będący nie tylko zwierzchnikiem kościoła katolickiego. Jest także władcą najmniejszego państwa na świecie, Watykanu pozostającego w unii personalnej z inną niezależnym podmiotem prawa międzynarodowego, za jaki jest uważana Stolica Apostolska.

Niemniej chyba najciekawszym przedstawicielem monarszej rodziny wydaje się być Wielki Mistrz Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana z Jerozolimy, z Rodos, i z Malty. Jest to monarchia, której początki sięgają okresu wypraw krzyżowych (1113r.), jednak dopiero przeprowadzka na Rodos pozwoliła stworzyć ich potęgę trwającą do 1798r., czyli do momentu zajęcia przez Francuzów kolejnego ich dominium, Malty.

Podobnież jak Watykan jest teokracją, jednak jego terytorium to 3 enklawy o powierzchni dosłownie paru zabudowań w Rzymie i na Malcie. Kraj uznawany jest przez 103 państwa za samodzielny podmiot prawa międzynarodowego, przy których głowach państw posiada akredytowanych przedstawicieli dyplomatycznych. Znacząca różnica pomiędzy Zakonem Maltańskim, a Państwem Kościelnym wynika przede wszystkim z faktu niejednolitości wyznaniowej, członkami tego pierwszego prócz katolików są także protestanci.

Wielki Mistrz jest wybierany dożywotnio spośród Kawalerów Profesyjnych przez Pełną Radę Państwa. Konstytucja Zakonu zobowiązuje go do całkowitego poświęcenia się na rzecz Zakonu, a także dawania budującego przykładu życia według zasad chrześcijańskich wszystkim członkom Zakonu.

Będąc zwierzchnikiem suwerennego podmiotu posiada on najwyższe prerogatywy władzy. Wspierany przez Suwerenną Radę, Wielki Mistrz ma prawo wydawania aktów prawnych w sprawach które nie są uregulowane postanowieniami Karty Konstytucyjnej, ogłaszania rozporządzeń, zarządzania środkami znajdującymi się w Skarbcu Zakonu, informowania Stolicy Apostolskiej o potrzebach Zakonu, ratyfikowania umów międzynarodowych, a także zwoływania Kapituły Generalnej. Państwa z którymi Zakon utrzymuje stosunki dyplomatyczne darzą Wielkiego Mistrza wszelkimi prerogatywami, immunitetami i honorami przysługującymi głowie państwa.

Wielkiemu Mistrzowi przysługuje tytuł książęcy oraz ranga równa kardynałowi w Kościele rzymsko-katolickim. Mieszka on w głównej siedzibie Władz Zakonu na Via Condotti w Rzymie. Ciekawostką jest fakt, iż Wielki Mistrz jeszcze do niedawna mógł być wybierany tylko spośród członków rodzin szlacheckich. W okresie wielkiego kryzysu związanego z wojnami napoleońskimi i po utraceniu wielu majętności  Zakonem Maltańskim władali nawet sami carowie Rosji, Paweł I oraz Aleksander I.

Powszechnie przyjęte jest, że monarcha sprawuje władzę dziedzicznie ( za wyjątkiem monarchii elekcyjnych jak wspomniane wyżej dwie teokracje)  i dożywotnie. Jednak i w tym przypadku sprawa nie jest aż tak jasna jakby się mogło powszechnie wydawać. Co prawda, z definicji urząd monarszy nie powinien być poddawany kontroli innych organów demokratycznych,  a tym samym nie powinno być mowy o elekcji, tym bardziej o kadencyjności, niemniej pomimo takowych zastosowań za monarchie uznawane są:

1.   Zjednoczone Emiraty Arabskie, jako federacja 7 emiratów, na czele których stoją dziedziczni władcy, a ich zwierzchnikiem jest prezydent-szejk, będący zarazem jednym z emirów federacji (do tej pory mieliśmy dwóch prezydentów, a praktyka stwarza precedens zapewniający dożywotność urzędu oraz niepodważalny prymat emirów Abu Zabi);

2.   Malezja,  która także jest federacją jednak w przeciwieństwie do poprzedniej złożona z 9 sułtanatów i 4  stanów. Dziedziczni władcy poszczególnych ziem składowych państwa tworzą Zgromadzenie Władców, którzy wybierają  spośród siebie tradycyjnie najstarszego wiekiem jako króla-prezydenta. Sprawuje on urząd w ciągu pięcioletniej kadencji.

3.   Samoa Zachodnie, ten mały kraj Oceanii posiadał do 2007r. sprawowany dożywotnio urząd królewski (do śmierci 2 króla). Obecnie monarcha wybierany jest tak jak w przypadku Malezji na pięcioletnią kadencję spośród 4 wodzów z 2 głównych wysp królestwa.

 Szczególną monarchią jest Księstwo Andory. Specyfika jego ustroju polega na fakcie tzw. dwuwładzy, którą dzierżą zarazem prezydent Francji (który przejął ową godność po królach francuskich) oraz biskup La Seu d’Urgell. Co prawda, w wyniku ustanowienia w 1993r. nowej konstytucji nie posiadają oni większych uprawnień (de facto ograniczone są do kwestii związanych z prowadzeniem polityki zagranicznej, a jak wyraził się były premier Andory Marc Forne Molne, oni panują, nie rządzą), ale jednak została zachowana tradycja dotycząca 2 książąt andorskich z 1278r. (Traktat o Wspólnej Suwerenności).  Zakres uprawnień przysługujący obu współksiążętom jest równy. Źródłem ich władzy jest obowiązująca ustawa zasadnicza księstwa

 

Części dalsze rozważań w kolejnych numerach miesiecznika. Zapraszamy!