Apel do profesor Danuty Waniek: Jak Pani śmie obrażać bohaterów?!

Szanowna Pani Profesor Danuta Waniek pozwoliła sobie na krytykę uchwały upamiętniającej wysiłek zbrojny i wkład w walkę o wolność Polski - Narodowych Sił Zbrojnych. Krytyczną odpowiedź Pani Profesor, a zwłaszcza jej formę, uznaję za skandaliczną i obrażającą pamięć o wspaniałych bohaterach, którzy na równie niegodne słowa sobie po prostu nie zasłużyli.

Szanowna Pani Profesor Danuta Waniek pozwoliła sobie na krytykę uchwały upamiętniającej wysiłek zbrojny i wkład w walkę o wolność Polski - Narodowych Sił Zbrojnych. Krytyczną odpowiedź Pani Profesor, a zwłaszcza jej formę, uznaję za skandaliczną i obrażającą pamięć o wspaniałych bohaterach, którzy na równie niegodne słowa sobie po prostu nie zasłużyli. Nie zgadzam się z opinią niektórych osób, iż sprawę należy „olać”, ponieważ dane środowisko zawsze będzie krytykować NSZ. Prawdy bronić należy zawsze i wszędzie, zwłaszcza gdy tyczy się pamięci pomordowanych i zamęczonych – bohaterów na szlaku w walce o Polskę. Z przyczyn ode mnie niezależnych apel mojej skromnej osoby do Szanownej Pani Profesor ukazuję się na łamach Gońca Wolności w kilka tygodni po jej wypowiedzi. Być może w tym czasie Szanowna Pani Profesor zdążyła już przemyśleć swoje słowa, posypała głowę popiołem a z apelu mojego śmieje się do rozpuku uważając go za daremny trud i w ogóle abym jej głowy nie zawracał, gdyż zmierza właśnie na spotkanie kombatantów NSZ z kwiatami w ręku i przeprosinami na ustach. Niestety znając wrażliwość tego środowiska politycznego wątpię, iż Szanowna Pani Profesor Waniek zawstydziła się swoich słów. A wszelako jest czego…


Szanowna Pani Poseł w swoim tekście zmieszała z błotem Narodowe Siły Zbrojne a „argumenty” które owe dyskredytowanie mają uzasadniać są już nie tyle skandaliczne, acz przede wszystkim, zaprzeczające wszelkim prawidłom analizy historycznej. Otóż Pani tekst, został utrzymany w takim duchu aby czytelnikowi obrzydzić Narodowe Siły Zbrojne a z ich żołnierzy uczynić „szowinistów”, „faszystów”, oczywiście „antysemitów”, którzy wystąpili przeciwko postępowi, kolaborowali i generalnie na żadne uchwały nie zasłużyli. Gdyby Szanowna Pani Profesor naprawdę chciała poznać historię NSZ a nie operowała tylko „propagandowymi wrzutkami” to by Pani wiedziała, iż (przytoczmy kilka faktów, aby wiedziała Szanowna Pani Profesor kogo uhonorował Sejm):


(konwencja apelu nie pozwala na opisania wszystkich zasług NSZ, a jest ich tak wiele, iż odniosę się li tylko do podstawowych informacji, licząc po cichu w nadziei, że Pani Profesor sięgnie po opracowania naukowe, do czego zachęcam)

- „Czarnosecinna” formacja, która z tekstu Pani Poseł Profesor zdaję się być jakimś demonicznym zgrupowaniem radykalnych antysemitów niszczących postęp, kolaborujących z okupantem, była w rzeczywistości formacją zupełnie odmienną. Narodowe Siły Zbrojne to formacja wojskowa Obozu Narodowego o zasługach niezwykłych dla kraju. Warto przypomnieć, iż to wywiad Narodowych Sił Zbrojnych współpracował z Armią Krajową przy likwidacji gen. Franza Kutschery – co jest historycznym dowodem na to jak w praktyce AK oceniała NSZ. Z resztą raporty wywiadowcze jeszcze Związku Jaszczurczego były cenione i wysyłane do Londynu via ZWZ-AK. To żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych zlikwidowali najwyższej rangi oficera niemieckiego gen. Kurta Rennera zabitego przez polskich partyzantów. A wbrew roztaczanej i powtarzanej jak mantra wizji o rzekomym antysemityzmie NSZ, to żołnierze tej formacji odbili z Pawiaka Feliksa Pisarewskiego-Parry oficera AK, żydowskiego pochodzenia. Jest to kolejne z wydarzeń w historii, które akurat obala mity tak o złej współpracy z AK, jak i rzekomym antysemityzmie. Z pewnością gdyby Pani Poseł zapoznała się z historią porucznika Sławomira Modzelewskiego „Lancy” i jego rodziny dowiedziałaby się Pani, iż otrzymali od Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Tak, żołnierz NSZ – tej formacji z której pewne środowisko próbowało przez lata zrobić antysemickich oprawców. Całkowicie kłamliwie. Szanowna Pani Poseł pozwoliła sobie stwierdzić „Ostatecznie osławiona Brygada Świętokrzyska”… Ostatecznie osławiona Brygada Świętokrzyska wyzwoliła obóz koncentracyjny dla kobiet w Holiszowie, gdzie uwolnili ok. 700 kobiet w tym ponad 150 Polek. Tak, ta „osławiona” Brygada. Z Pani tekstu również mogliśmy się dowiedzieć, iż „wśród żołnierzy NSZ  wyjątkowo aktywni byli księża katoliccy”, to akurat fakt, ale traktowanie tego jako zarzut jest czymś karygodnym. Narodowe Siły Zbrojne były formacją osadzoną w społeczeństwie, z jego poparciem. Nie byli żadnymi faszystami, żadnymi antysemitami, Armia Krajowa ceniła ich i walczyła z nimi ramię w ramię. Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych….   Oni ginęli męczeńską śmiercią oddając życie za Polskę, czy w walce z niemieckim czy z sowieckim okupantem, w obozach koncentracyjnych czy komunistycznych katowniach. A teraz przychodzi ktoś, na domiar jeszcze były poseł Rzeczpospolitej i profesor jednej z polskich uczelni i twierdzi, iż nie zasługują na należyty szacunek… To hańba. Na wstępie zadała Pani pytanie: „Kto pozwolił na bezkrytyczną afirmację Narodowych Sił Zbrojnych!?”. Odpowiadam: pozwala nam na to pamięć historyczna i dług który mamy wobec tych niezłomnych i walecznych ludzi, a jeżeli to do Pani nie przemawia do dopowiadam, najważniejsze: tysiące mogił…

Specjalnie pomijam wszelkie kwestie straszenia ludzi maszerującymi młodymi i tym którzy ich mają według autorki oklaskiwać. To nawet nie jest warte komentarza. A zarzut ze strony naukowca, iż zorganizowano naukową konferencję (sic!) niechaj będzie najlepszym podsumowaniem poziomu, który został w tekście zaprezentowany. Natomiast zadaję Pani pytanie:

Jak Pani śmie odmawiać prawo bohaterom Narodowych Sił Zbrojnych do upamiętnienia?! Jak Pani śmie pisać w taki sposób o ludziach, którzy walczyli o wolną Polskę?!