Sebastian Bachmura

Dorastanie do demokracji

Polscy wyznawcy demokracji mają w zwyczaju mówić o dorastaniu do demokracji. Przyrównuje się tu kraje zachodnie, gdzie jest pięknie i wspaniale, ponieważ tam system ten panuje od dziesiątek czy setek lat, natomiast u nas jedynie ok. 20 lat. Na Zachodzie demokracja miała okazję się ukształtować, a u nas wszystkiemu winni są ludzie, którzy po prostu nie dorastają do pięt wspaniałemu parlamentaryzmowi.
Czytaj całość

Prawicowa alternatywa?

Dość głośno ostatnio było o kongresie założycielskim Solidarnej Polski. Jak dowiadujemy się z mediów „masowego rażenia”, na polskiej scenie politycznej pojawiła się nowa formacja polityczna. Co ciekawsze, ma to być podobno formacja prawicowa. Nie trzeba daleko sięgać, by stwierdzić, że chyba nie ma lepszego podsumowania tej rzekomej „prawicowości” niż lista czołowych postaci związanych z Solidarną Polską i ich poglądy. Nazywanie tej partii prawicową jest obrazą inteligencji każdego obdarzonego zdolnością samodzielnego rozumowania Polaka.
Czytaj całość

Chrześcijański stosunek do przyrody

Słowo ekologia w szeregach prawicy często wzbudza co najmniej niechęć, a nawet całkowicie negatywny stosunek. W zasadzie nie ma w tym niczego dziwnego – termin ten został praktycznie zawłaszczony przez grupki lewicowych bojowników o prawa człowieka dla dżdżownic i inne, jakże szlachetne, cele. Ich przesadna, żeby nie powiedzieć fanatyczna, walka o środowisko zraża każdego zdrowo myślącego człowieka, co jest całkowicie zrozumiałe. Prócz aspektu ideologicznego ten fanatyzm ma też swoje podłoże w powszechnie znanej regule „jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze”, co dodatkowo ogranicza zaufanie do całości osób aktywnie propagujących ochronę środowiska jako „oszołomów” przypinających się do drzew.
Czytaj całość

Propaganda lat minionych

Wpadła mi ostatnio w ręce pewna ciekawa książka. Nie jest ciekawa dlatego, że jej treść jest na tyle porywająca, że nie można się od niej oderwać, ale dlatego, że jej treść w bardzo interesujący sposób obrazuje ostatnie kilkadziesiąt lat naszej historii. Mam tu na myśli wydane w roku 1979 kalendarium Tysiąc lat dziejów Polski. Pytanie, które się być może w tej chwili nasuwa, brzmi – co wspólnego ma obraz PRL-u z historią państwa lechickiego w ciągu tysiąca lat? Otóż wczytując się w przedstawiane fakty, odnotowujemy, co było przedstawiane wówczas jako informacje istotne, a są to zdarzenia, których niejeden kronikarz nie umieściłby w swoim dziele, no bo po co?
Czytaj całość

Wolny rynek nie jest bogiem

Wolny rynek. Dla jednych środek do uzdrowienia Europy, dla innych największe zło, a są również i tacy, którzy pod w zasadzie pustym hasłem (popularnym zarówno w krajach postkomunistycznych, jak i w tych, które, jak by się mogło wydawać, znają właściwe znaczenie tego terminu) realizują swoje etatystyczne, czy wręcz socjalistyczne utopie. Mimo że swoboda przedsiębiorczości wydaje się sprawdzać, gdziekolwiek tylko zaistnieje, to zawsze stanowi ona przedmiot zażartej dyskusji i pole walki różnych koncepcji politycznych i gospodarczych. Jednakże zawsze należy pamiętać, że każda skrajność jest złem (przy właściwym pojmowaniu definicji słowa skrajność) i nie prowadzi do niczego dobrego, dlatego nieograniczona swoboda (nie mam na myśli koniecznie prawnych ograniczeń) może być źródłem wyzysku, na którym żeruje lewica od początków swego istnienia. Mój dzisiejszy artykuł nie jest bynajmniej krytyką wolności gospodarczej (którą popieram, choć nie zawsze jestem gotów poprzeć bezdyskusyjnie każde jej rozwiązanie), ale próbą zapobiegnięcia wypaczeniom, które nieraz wydają się pojawiać wśród ludzi uznających się za prawicę.
Czytaj całość

Przeszliśmy – co dalej?

Zapewne większość czytelników ma już zdecydowanie dość kolejnych relacji i analiz skutków Marszu Niepodległości pojawiających się na różnorakich prawicowych (i nie tylko) portalach. Jednakże chciałbym zaprezentować swoją opinię na temat tej największej manifestacji w „wolnej” Polsce, tym bardziej że mam zamiar zwrócić większą uwagę na kilka kwestii, których nie ma lub którym nie poświęcono (moim zdaniem) wystarczającej uwagi w innych tekstach.
Czytaj całość