Powrót do strony głównej
 

 Z życia KoLibra
 Informacje
 Historia
 Dołącz do nas
 O nas
 Sekcje KoLibra
 Zmiany na stronie


 Statut
 Misja
 Deklaracja ideowa
 

 Białystok
 Gorzów Wielkopolski
 Jawor
 Katowice
 Kraków
 Płock
 Poznań
 Szczecin
 Tarnow
 Toruń
 Warszawa

Spis oddziałów
 

 Słowo od Prezesa
 Władze
 Skrzydła KoLibra
 Członkowie
 Friends
 KoLibrowe Gadu-Gadu
 

 Poczta Kolibra
 Księga Gości
 Forum otwarte
 Forum wewnętrzne
 SIW
 
  CZAT () środy 21.00

Stosunki Międzynarodowe


 



Notki prasowe


 "Polityka", 4 maja 2002
Ulica Solidarności

W piątek w Warszawie odbyła się manifestacja związkowców z Solidarności. Protestowali przeciwko zmianom w kodeksie pracy. Według różnych źródeł w manifestacji wzięło udział od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osób. Przemawiający przed rozpoczęciem demonstracji przewodniczący Solidarności Marian Krzaklewski powiedział, że jej celem jest doprowadzenie do wycofania się rządu z kontrowersyjnych poprawek w kodeksie. Protestujący przeszli pod budynek parlamentu, gdzie delegacja "S" wręczyła petycję marszałkowi Markowi Borowskiemu. Pochodowi związkowców towarzyszyła kontrmanifestacja młodzieży ze Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego KoLiber. "Ty masz pracę, a ja nie. Zamień się!", "Mniejszy Kodeks = więcej pracy" - głosiły transparenty.

Informacja w oryginale


 
 "Gazeta Stołeczna", 2 maja 2002
...inni przeciw

- Dobrze, że ich zamknęliście w tej klatce - mówiła jedna z warszawianek do policjantów, którzy pilnowali kilkunastoosobowej demonstracji stowarzyszenia KoLiber oraz Młodzieży Wszechpolskiej i Organizacji Młodej Polski. Manifestanci otoczeni żelaznymi barierkami zgromadzili się pod pomnikiem Kopernika w bliskim sąsiedztwie ruszającego pochodu OPZZ. Haseł i transparentów było zdecydowanie więcej niż uczestników pikiety.
Przeciwnicy święta 1 Maja demonstrowali także przed siedzibą KPN na Nowym Świecie.

Informacja w oryginale


 
 PAP, tom /2002-04-18 12:17:00
Co włączę TV, to widzę Millera

Kilka odbiorników telewizyjnych potłukli uczestnicy protestu przeciwko projektowi nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, zorganizowanego przed Sejmem w czwartek przez stowarzyszenie Koliber. "Jesteśmy przeciwko nowelizacji ustawy o radiofonii. Godzi ona w wolność słowa, zakazuje koncentracji oraz stawia w uprzywilejowanej pozycji telewizję państwową" - powiedział Stanisław Wojtera, prezes stowarzyszenia Koliber. Według niego, niesprawiedliwe jest również obowiązkowe obciążenie abonamentem telewizyjnym, gdyż wiele osób nie ogląda telewizji publicznej, tylko prywatną, za którą musi dodatkowo płacić.
Przed Sejmem zorganizowano happening w postaci talk-show. W programie "Telewizja publiczna" wypowiedziały się trzy osoby, które znienawidziły swoje telewizory.
"Co włączę telewizor, to widzę Leszka Millera. Nie mogę też oglądać Monitora Rządowego ani Miller-expressu" - mówił zdesperowany Krzysztof. "Panie, włączam telewizor, a tam naga Aleksandra Jakubowska - ja tam, panie, tego oglądać nie mogę" - przekonywał.
"Jestem młodym pracownikiem naukowym. Dużo czasu spędzam w bibliotece. Ale wszystkie informacje bieżące pobieram z Internetu, bo co włączę telewizor to widzę Millera, Millera i znowu Millera" - żalił się Wojciech.
Gdy prowadzący "program" poinformował uczestników, że nowelizacja ustawy o radiofonii nic nie zmieni na lepsze, a tylko pogorszy sprawę, uczestnicy wzięli telewizory i je rozbili. "No to teraz będą mieli pięciu abonentów mniej" - mówili (rozbito bowiem 5 telewizorów). Do protestującej grupki wyszła posłanka Platformy Obywatelskiej, Zyta Gilowska, która zapowiedziała, że jej klub będzie walczył o odrzucenie projektu nowelizacji. (tom)
 
Informacja w stołecznej gazecie Metropol


 
 PAP 2002-04-11 (11:12:00)
Związkowcy spotkali kontrdemonstrację

Przeciwko bezrobociu i zmianom w prawie pracy protestowali w czwartek w całym kraju związkowcy z OPZZ, NSZZ "Solidarność", a także bezrobotni. Najwięcej, bo aż 1200 związkowców z OPZZ i "Solidarności", a także zwiazków zawodowych; maszynistów, pielęgniarek i Związku Nauczycielstwa Polskiego pikietowało w czwartek Dolnośląski Urząd Wojewódzki.
Protestujący trzymali flagi związkowe i transparenty z napisami: "Miller na prezydenta RPA" czy "Liberalizacja Kodeksu pracy to wszechwładza pracodawcy". W większości miast protesty przebiegały spokojnie. Tylko w Katowicach podczas demonstracji OPZZ spalono kukłę ministra pracy Jerzego Hausnera ułożoną na trumnie z napisem "Zmiany w kodeksie pracy" oraz świńskie łby z tabliczkami "minister gospodarki".
W pikiecie pod Śląskim Urzędem Wojewódzkim uczestniczyło ok. 500 osób, w tym przedstawiciele "Solidarności", m.in. z hut Pokój i Baildon. Zawyły syreny, związkowcy krzyczeli "Złodzieje", "Precz z Hausnerem". Trzymali transparenty z napisami: "Co za cholera wymyśliła Millera i Hausnera", "Nowy kodeks będzie do d.. jak Miller z Hausnerem do kupy".
Natomiast w Warszawie wulgaryzmami zarzucono młodzież z konserwatywno-liberalnego stowarzyszenia "Koliber", która zorganizowała kontrmanifestację. "Czerwone pająki!", "Zboczeńcy!", "Myślący inaczej" - krzyczeli związkowcy. Do 400 protestujących pod ministerstwem związkowców z OPZZ i NSZZ "Solidarność" wyszedł minister pracy Jerzy Hausner.
(...)
Listy i petycje adresowane do premiera Leszka Millera protestujący przekazali lokalnym władzom m.in. we Wrocławiu, Rzeszowie, Krakowie, Kielcach, Lublinie. OPZZ informuje w swoich ulotkach, że 11 kwietnia to dzień, w którym od trzech lat związek protestuje przeciw bezrobociu. Ponieważ termin w tym roku zbiegł się z rządową inicjatywą zmiany prawa pracy, OPZZ postanowił nazwać ten dzień "dniem walki z nowelizacją Kodeksu pracy, która rodzi bezrobocie". (tom)
 

 
 PAP 2001-12-02 (15:06)
Marsz poparcia dla kapitalizmu

Ok. 200 osób wzięło udział w Warszawie w niedzielnym marszu poparcia dla kapitalizmu. Marsz zorganizowali działacze Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego KoLiber i Unii Polityki Realnej. Podobne marsze odbyły się i w innych miastach Polski. Uczestnicy warszawskiego marszu skandowali: "Kapitalizm, nie socjalizm", "Wolność, własność, sprawiedliwość", "Dla policji wyższe płace". Demonstrujący przynieśli ze sobą transparenty z napisami: "Wolny rynek, to dobrobyt", "Niższe podatki, większe zarobki", "Za progu przekroczenie czeka cię więzienie", "Życie, wolność, własność", "Kapitalizm to jest to", "Moja kasa w moich rękach", "Pół dnia pracuję na państwo - zmęczony robotnik". Marsz próbowała zakłócić młodzież z PPS i Lewicowej Alternatywy. Młodzi lewicowcy krzyczeli do maszerujących: "świat tylko dla bogatych", "Dzieci do fabryk", "Co, macie bogatych tatusiów". Interweniowała policja, rozdzielając bijących się. (an)
 
Reportaż z "Dziennika Bałtyckiego"


 
 PAP 2001-09-12 (20:19)
Po ataku na USA - pikieta pod ambasadą Iraku w Warszawie Kilkanaście osób uczestniczyło w środę w pikiecie przed ambasadą Iraku, zorganizowanej w Warszawie przez Stowarzyszenie Konserwatywno-Liberalne "KoLiber". Przy wjeździe do ambasady pikietujący ustawili ze zniczy krzyż i napis "Stop". Jesteśmy tu, by zaprotestować przeciw poparciu dla ataków terrorystycznych, które są po prostu morderstwem, aby wyrazić solidarność i złożyć hołd ofiarom - powiedział wiceprezes stowarzyszenia Stanisław Wojtera. Akt terroru, jakiego byliśmy wczoraj świadkami, to owoc nienawiści do systemu, który dał siłę i potęgę społeczeństwu amerykańskiemu, w którym wolność i godność człowieka są wartościami naczelnymi - mówił. Wojtera wyjaśniał, że choć nie było oficjalnego stanowiska Iraku, to zamachy w USA poparła tamtejsza opinia publiczna. Spotkały się one również z przychylnością władz, które nie potępiły ataków. Choć rząd Iraku oficjalnie nie zajął stanowiska wobec zamachów w Stanach Zjednoczonych, to irackie media skomentowały je, twierdząc, że amerykański kowboj zbiera owoce zbrodni przeciwko ludzkości. (reb)
 

 
 Rzeczpospolita, 16.06.2001
Przed warszawską biblioteką uniwersytecką na prezydenta Busha oczekiwało około 300 młodych ludzi z komitetu Anty-Bush. Skandowali skierowane przeciwko Bushowi hasła, na transparentach pojawiło się między innymi: "Bush w kosmos, rakiety do śmietnika". Jednak po chwili demonstrujący zajęli się nie Bushem, ale kontrdemonstracją zorganizowaną przez młodych ludzi ze Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego "Koliber". Na transparentach mieli wypisane: "Bush non stop" i "Pakt dla NATO". Między obydwiema grupami doszło do przepychanek, palono transparenty. Interweniowała policja, a kierowcy, którzy zaparkowali w pobliżu swoje samochody, w popłochu usiłowali odjechać. Do "Kolibra" dołączyła się jeszcze inna grupa kilkudziesięciu osób, niosąca flagi Litwy. Młodzi ludzie domagali się, by ten kraj znalazł się jak najszybciej w NATO. F.G.
 

 
 PAP 2001-06-14 (17:18)
"KoLiber" prosi Busha o przyjęcie Polski do NAFTA Sympatyzujące z UPR Stowarzyszenie Konserwatywno-Liberalne "KoLiber" apeluje do George'a W. Busha, aby zaproponował Polsce członkostwo w NAFTA. "KoLiber" zwraca się też do młodzieży, by licznie stawiła się na powitaniu prezydenta USA w Warszawie. Prosimy o zaproponowanie rządowi polskiemu traktatu o wolnym handlu. Takiego, jak ten, który pomógł stworzyć dziesiątki milionów miejsc pracy w Meksyku, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, a teraz ma szansę uzdrowić całą Amerykę. (...) Europa, ze swym coraz mniej wolnym rynkiem, nie posiadająca wyrazistych celów i godnego zaufania przywództwa nie daje nadziei na przełamanie narastającej recesji - stwierdza list "KoLibra" do prezydenta Busha, który będzie złożony w ambasadzie USA w Warszawie. W odróżnieniu od lewackich młodzieżówek, apelujemy do młodych ludzi o tłumne powitanie głowy państwa, które najwięcej zrobiło dla polskiej wolności - powiedział w czwartek Dariusz Kos z "KoLibra". Dodał, że wraz z Ligą Republikańską członkowie "KoLibra" powitają w piątek Busha przy Grobie Nieznanego Żołnierza, wyrażając tam poparcie dla udziału Polski w NAFTA oraz dla proponowanego przez Busha systemu obrony antyrakietowej. (mag)
 

 
 PAP 2001-03-05 (15:24)
Organizacje młodzieżowe z Platformą Obywatelską Liderzy czterech organizacji młodzieżowych podpisali w poniedziałek w Gdańsku deklarację współpracy z Platformą Obywatelską. Deklarację podpisały: Forum Młodzieży Konserwatywnej, Stronnictwo Konserwatywno - Liberalne "Koliber", Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci" oraz Unia Studentów. W dwustronicowym tekście wymienione organizacje zachęcają pozostałe środowiska młodzieżowe o profilu konserwatywnym, konserwatywno-liberalnym i liberalnym do współpracy z Platformą. W deklaracji młodzież podkreśla też m.in. potrzebę upowszechnienia dostępu do dobrego wykształcenia, szybkiego rozwoju Internetu i walki z bezrobociem. Program Platformy Obywatelskiej jest jedyną realną alternatywą wobec populistycznych haseł lewicy i związkowej pseudo - prawicy - czytamy w dokumencie. Dokument został sygnowany w obecności dwóch założycieli Platformy: marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego i Andrzeja Olechowskiego. (mk)
 

 

 Wiadomości
 Oświadczenia
 Dokumenty
 Notki prasowe
 Zdjęcia
 

 K. L. O. C.
 Recenzje
 Piórem KoLibrantów
 

 Zapisz się na KoListę
 Wypisz się z KoListy
 

 Ciekawe strony
 Gadżety
 Twórcy strony
 Mapa serwisu
 FAQ
 

Stona prokapitalistyczna

Poczytaj.PL

Internetowe muzeum Polski Ludowej

Young Conservatives

 
Tadeusz Klimowicz

 
Stop Korupcji!

 

 
© 2001 Miłosz A. Lodowski from Araneo s.c., Wszelkie prawa zastrzeżone